Jeśli kierować się zasadą, że ma ma przypadków, to Mojra stanęła na mojej drodze w bardzo trudnym momencie życia. Byłam pełna wątpliwości co do sensu tego przedsięwzięcia. To, czego doświadczyłam i czego się nauczyłam, wciąż we mnie pracuje i wiem, że ten proces będzie trwał jeszcze długo.
Najważniejsze, to akceptacja, szacunek i bezwarunkowa miłość, ale w zupełnie innym wymiarze, niż znałam je do tej pory. Może brzmi to górnolotnie, ale taka była prawda. Mojra jest zwyczajnym człowiekiem z niezwykłymi darami. Powtarzała: „Podzielę się wszystkim, co wiem, nauczę wszystkiego, co potrafię, a ty weź to, czego potrzebujesz i tyle, ile jesteś w stanie przyjąć. Do niczego cię nie zmuszę, niczego nie będę wymagać. Wszystko w wolności”. Na początku takie podejście wydawało mi się dziwne, ale z czasem zrozumiałam jego sens. Wewnętrzny autorytet każdy buduje sam – jak on mógłby być naprawdę mój, gdyby ktoś mi coś nakazywał?
Ogromna mądrość Mojry polega na tym, że potrafi wskazać kierunek, pokazać możliwości, ale ostateczne decyzje pozostawia nam. Mieć podczas nauki na swojej drodze kogoś takiego jak Mojra, to prawdziwe szczęście.
Często podkreślała, że wszystko, co potrafi, zdobywała latami własnej pracy i nauki, zawsze z szacunkiem mówiąc o swoich mistrzach. Nigdy nie pomijała źródeł wiedzy i zachęcała nas do tego samego.
Czy pamiętam wszystko, czy umiem wszystko? Nie. Ale mam w sobie wiarę, że ten głód wiedzy, który zaszczepiła we mnie Mojra, pozwoli mi dalej się uczyć. Dlaczego? Bo ktoś uwierzył we mnie wcześniej niż ja sama, był obok i akceptował mnie w każdym stanie – fizycznym i psychicznym – bez oceny, bezwarunkowo. Tak właśnie buduje się siebie. Zdumiewa mnie, jak wiele się we mnie zmieniło – jak często stoję za sobą, choć dla mnie to wciąż nowe, ale coraz bardziej naturalne.
Zawsze myślałam, że charakter ćwiczy się tylko w ogniu trudnych doświadczeń, tymczasem okazało się, że można go rozwijać również w atmosferze miłości i szacunku. Mojra pokazała mi zupełnie inną drogę.
Dziękuję, również za osoby , które dzięki AWA poznałam. Przepięknie kobiety " z roku " Bez nich moja droga byłaby zdecydowanie trudniejsza i uboższa.
Wdzięczność. Wdzięczność. Wdzięczność.
Basia