ODPOWIEDZIALNOŚĆ vs. POTRZEBY

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ma wiele oblicz , tak jak PRAWDA czy MIŁOŚĆ bo Wszechświat jest wielowymiarowy , kolorowy , wielogłosowy

Nasze emocje jak wiemy wynikają z zaspokojenia lub niezaspokojenia naszych potrzeb.

Obserwujmy je , uczmy się je rozpoznawać – co jeszcze możemy dla siebie zrobić , czego nie zaspokoiliśmy .

Jakie są nasze pragnienia a jakie są potrzeby – umiesz je rozpoznawać? …

Kiedy przejmujemy ODPOWIEDZIALNOŚĆ za zaspokajanie swoich potrzeb ?

Termin jest bardzo umowny , ale właściwie kiedy ? Kwestia decyzji …

W dzieciństwie nasze potrzeby zaspokajają, lub winni zaspokajać na wyraźne nasze sygnały nasi rodzice.

Z tymi sygnałami jest różnie …   jeśli są lekceważone, niezauważone, nie zaspokajane z różnych powodów – to zanikają , po prostu przestają być wyrażane aż do momentu gdy sami tracimy łączność z naszymi potrzebami . Niestety emocje wciąż się pojawiają – a my nie wiemy skąd …. Dotyczy to głownie potrzeb fizycznych a o nich daje znać nam Ciało , pozostałe uczymy się rozpoznawać z czasem , sukcesywnie . Czasem tak zostaje do końca życia … Czasem rodzić nie oddaje tego „przywileju” chcąc czuć się potrzebnie  , czasem dorosłe dziecko wciąż nie bierze tej odpowiedzialności i rości …

Potem, gdy wchodzimy w relacje cedujemy „obowiązek” zaspokajania naszych potrzeb na partnera – fizycznych, finansowych , społecznych, emocjonalnych a tymczasem to My i wyłącznie My jesteśmy odpowiedzialni za ich zaspokajanie …

Zdaje się o tym tez nie wszyscy wiedza .

Czasem popadamy w małżeństwie w taki zwyczaj coś za coś … ja tak miałam…

Zaspokój moją potrzebę wyjazdu, wyjścia  – mówiłam do męża  , a ja zaspokajałam jego potrzeby , głównie sexualne – ale to nic innego jak prostytucja zrozumiałam dość niedawno  …

Ilu małżonków się prostytuuje? To powszechne , czasem nieświadomie trwa do końca życia .

Gdy robimy to z poziomu PEŁNI – bez oczekiwać , nie generuje to roszczeń, oczekiwań , poczucia nierównowagi – sprawia radość , gdy wchodzimy w układ cos za coś wchodzimy nie bierzemy ODPOWIEDZIALNOŚCI za realizacje siebie …

Oczekiwania, roszczenia a nawet obowiązki – jak je określać , jak się umawiać aby zachować swoją tożsamość , niezależność ? Czasem , serio , są one nawet uregulowane prawem z pominięciem wolnej woli drugiej strony  – sprawdzałam . To trochę dziwne …

Do niedawna jeszcze sama tak myślałam. Myślałam, że muszę zaspokajać potrzeby męża a i oczekiwałam, że ON winien zaspokajać moje- ale to wiadomo układ j.w. 😊  …

Generowało to wiele bólu, żalu  – do momentu gdy przejęłam ODPOWIEDZIALNOŚĆ …

To był proces długi i wyboisty . Wynikał z ciągłego poszerzania świadomości oraz nabywania umiejętności rozpoznawania swoich potrzeb i metod zaspokajania ich …

Jakość mojego życia się znacznie podniosła , uwolniłam wielu ludzi z oczekiwać i przede wszystkim dałam sobie WOLNOŚĆ WYBORU  czy chcę je zaspokoić, mam odwagę czy nie – licząc się z konsekwencjami …

Nauczyłam się siebie , obserwuję  odważnie i uważnie to czego potrzebuję .

Swoje ostatnie urodziny spędziłam SAMA . Dałam sobie wszystko czego potrzebowałam , zadbałam o siebie na maxa, kupiłam kwiaty, wypiłam szampana najdroższego w swoim życiu dotychczas … Nie mając poczucia straty, że się zmarnuje  – wręcz odwrotnie zrozumiałam, że mam wybór , że mogę wypić lampkę i nie kończyć bo się zmarnuje … To jest tzw. luksus !

Jestem Pełnią .

Kiedyś byłoby mi smutno, że ktoś tego nie zrobił – dziś jestem szczęśliwa, że sobie to dałam i wzięłam odpowiedzialność za swoje SZCZĘŚCIE …

Zauważyłam, że jednocześnie czułam i smutek i radość i mogłam wybrać …

wybrałam RADOŚĆ bo wiem, że mogę wybrać to co chcę  …  Dziękuję , że jestem !

Uważam, że przed wejściem w świadomą relację niezbędne jest wzięcie odpowiedzialności za siebie , wtedy relacja to czysta MIŁOŚĆ, PRZYJEMNOŚĆ …

Enjoy !